Znaczenie diagnostyki przy owrzodzeniu podudzi

Choć żylne i niedokrwienne owrzodzenia podudzi to problem około 1 procenta populacji, lekarze są dalecy od ignorowania go. Powikłania mogą być groźne już nie tylko dla ludzkiego zdrowia, ale i życia. Nic więc dziwnego, że coraz więcej uwagi poświęca się diagnostyce schorzenia tak, aby można było wykrywać je we wczesnej fazie.

Dlaczego badania diagnostyczne są tak ważne?

Zadanie lekarza diagnozującego owrzodzenie podudzia jest wyjątkowo trudne. Musi koncentrować się nie tylko na leczeniu tego schorzenia. Jego obowiązkiem jest również ustalenie, co jest źródłem choroby, a następnie – podjęcie próby wyeliminowania przyczyn występowania wrzodów, jeśli tylko jest to możliwe. Nic więc dziwnego, że za jeden z najczęstszych błędów uznaje się zakładanie bez odpowiednich badań, że problemem jest nie niedokrwienne, ale żylne Owrzodzenie podudzia.Wbrew pozorom, różnica wcale nie jest tu mała. Gdy owrzodzenia podudzi mają genezę niedokrwienną należy liczyć się z tym, że leczenie uciskowe, będące najpopularniejszym leczeniem zachowawczym, nie przyniesie spodziewanych rezultatów. Skuteczna diagnostyka może więc ułatwić pacjentowi proces dochodzenia do zdrowia.

Jak wygląda prawidłowa diagnostyka?

Lekarz odpowiedzialny za prawidłowe rozpoznanie owrzodzenia podudzia może skorzystać nie tylko z wywiadu z pacjentem, ale również z badań fizykalnych oraz szerokiego spektrum badań dodatkowych. Już podczas wywiadu można zresztą uzyskać szereg wartościowych informacji dotyczących choćby tego, jaki jest czas trwania owrzodzenia i jaka może być jego ewentualna przyczyna.Dziś odchodzi się od pokładania przesadnie dużych nadziei w badaniach fizykalnych nawet, jeśli są one wykonywane przez doświadczonego chirurga naczyniowego. Zaleca się więc uzupełnianie ich o obrazowe badania naukowe przy istnieniu jakichkolwiek wątpliwości, co do genezy owrzodzenia podudzi. Tu szczególnie wartościowa jest tak zwana ultrasonografia dopplerowska. Umożliwia ona przeanalizowanie nie tylko układu żył głębokich i powierzchniowych, ale również tego, jak wygląda stopień nasilenia ewentualnych zmian żylakowych.